Znalezienie własnego stylu nie musi oznaczać całkowitej zmiany garderoby ani ślepego podążania za trendami. To raczej proces lepszego poznawania siebie, swoich potrzeb i tego, w czym naprawdę czujemy się dobrze. Własny styl nie pojawia się z dnia na dzień, ale można go wypracować krok po kroku.
Zacznij od analizy swojej szafy i codziennych potrzeb
Pierwszym krokiem do odnalezienia własnego stylu jest przyjrzenie się temu, co już masz w szafie. Warto sprawdzić, po jakie ubrania sięgasz najczęściej, a które tylko wiszą i zajmują miejsce. To bardzo prosty sposób, aby zobaczyć, co naprawdę lubisz nosić, a co kupujesz tylko dlatego, że było modne albo dobrze wyglądało na wieszaku.
Dobrze jest też zwrócić uwagę na powtarzające się elementy. Może najczęściej wybierasz luźne marynarki, proste jeansy, koszule, dzianinowe swetry albo sukienki o określonym kroju. Takie obserwacje dużo mówią o Twoich upodobaniach. Często okazuje się, że własny styl już częściowo mamy, tylko jeszcze nie umiemy go dobrze nazwać.
Równie ważne jest dopasowanie ubrań do codziennego życia. Inaczej buduje styl osoba, która pracuje w biurze, a inaczej ktoś, kto większość dnia spędza w ruchu. Jeśli Twoja szafa nie pasuje do tego, jak naprawdę wygląda Twój dzień, zawsze będziesz mieć wrażenie, że nie masz się w co ubrać. Styl powinien być nie tylko ładny, ale też praktyczny.
Szukaj inspiracji, ale nie kopiuj wszystkiego jeden do jednego
Inspiracje są potrzebne, bo pomagają określić, co nam się podoba. Warto przeglądać stylizacje w mediach społecznościowych, na blogach, w magazynach czy na Pinterestcie. Dobrze jednak nie zatrzymywać się na samym stwierdzeniu, że coś jest ładne. Lepiej zadać sobie pytanie, co dokładnie przyciąga uwagę. Czasem chodzi o kolory, czasem o fasony, a czasem o ogólne wrażenie lekkości, elegancji albo prostoty.
Bardzo pomocne może być zapisywanie stylizacji, które naprawdę do Ciebie przemawiają. Po pewnym czasie zaczniesz zauważać powtarzające się motywy. Może podobają Ci się klasyczne zestawy w neutralnych kolorach, może bardziej ciągnie Cię do kobiecych fasonów, a może najlepiej czujesz się w stylu casual z nutą minimalizmu. Takie obserwacje pozwalają budować styl świadomie, a nie przypadkowo.
Warto też pamiętać, że inspiracja to nie gotowy przepis. To, co świetnie wygląda na kimś innym, nie zawsze będzie dobrze działało u Ciebie. Różnimy się sylwetką, trybem życia, charakterem i komfortem noszenia. Dlatego zamiast kopiować całe stylizacje, lepiej wyciągać z nich pojedyncze elementy i dopasowywać je do siebie.
Określ kolory, fasony i materiały, w których czujesz się najlepiej
Kiedy zaczynasz poznawać swój styl, warto zwrócić uwagę na to, w jakich kolorach czujesz się najbardziej sobą. Niektóre osoby najlepiej wyglądają i czują się w beżach, bieli, szarościach i czerni. Inne potrzebują mocniejszych akcentów, takich jak czerwień, zieleń, błękit czy fuksja. Nie chodzi o to, by zamykać się na jeden zestaw barw, ale by zauważyć, które kolory naprawdę do Ciebie pasują.
Podobnie jest z fasonami. Jedne osoby lubią ubrania dopasowane i uporządkowane, inne wolą luźniejsze kroje, oversize i bardziej swobodny efekt. Własny styl bardzo często zaczyna się właśnie tam, gdzie kończy się przebieranie, a zaczyna prawdziwa wygoda. Jeśli w danym fasonie czujesz się skrępowana, nawet najmodniejsze ubranie nie będzie dobrym wyborem.
Duże znaczenie mają także materiały. Miękka dzianina, len, bawełna, satyna, denim czy wełna dają zupełnie inny efekt i inaczej budują charakter stylizacji. Czasem to właśnie tkanina decyduje o tym, czy ubranie wydaje się bardziej eleganckie, naturalne, lekkie czy nowoczesne. Gdy poznasz swoje ulubione materiały, zakupy staną się prostsze, a szafa bardziej spójna.
Buduj styl stopniowo i daj sobie prawo do zmian
Własnego stylu nie trzeba odkryć od razu w stu procentach. To coś, co rozwija się razem z Tobą. Zmieniają się potrzeby, praca, wiek, codzienność, a czasem także to, co sprawia nam przyjemność w modzie. Dlatego nie warto traktować stylu jak sztywnej etykiety. Lepiej myśleć o nim jako o kierunku, który można dopracowywać.
Dobrym pomysłem jest budowanie garderoby małymi krokami. Zamiast robić wielką rewolucję, lepiej dokładać pojedyncze rzeczy, które naprawdę pasują do Ciebie i do reszty szafy. Może to być dobrze skrojona marynarka, idealne jeansy, prosta sukienka, klasyczny płaszcz albo torebka, którą będziesz nosić niemal codziennie. Takie elementy tworzą bazę, wokół której łatwiej budować spójny styl.
Najważniejsze jest jednak to, aby nie ubierać się wyłącznie po to, by spełniać cudze oczekiwania. Własny styl powinien dawać poczucie pewności siebie i swobody. Jeśli patrzysz w lustro i czujesz, że to naprawdę Ty, to znak, że jesteś na dobrej drodze. Styl nie musi być idealny ani modny w każdym sezonie. Powinien być przede wszystkim autentyczny.
